Phone:
(701)814-6992
Physical address:
6296 Donnelly Plaza
Ratkeville, Bahamas.

Polska musi odrobić stratę po porażce 0:1 z Belgią, by pozostać w walce o mistrzostwa świata kobiet 2027. Zwycięstwo różnicą co najmniej dwóch goli daje awans do kolejnej rundy baraży, a wygrana jedną bramką oznacza dogrywkę. Rewanż odbędzie się 13 października o godz. 18:00 w Gdańsku, a transmisję przeprowadzi TVP Sport.
W Gdańsku Polki zagrają o przejście do drugiej rundy europejskich baraży. Wyeliminowanie Belgii nie zapewni jeszcze biletu na mundial w Brazylii. Zwyciężczynie tego dwumeczu zmierzą się z lepszą drużyną z pary Kazachstan – Irlandia. Przegrane zakończą udział w kwalifikacjach.
Także wygrana w drugiej rundzie nie dla wszystkich będzie oznaczała bezpośredni awans. Siedem najwyżej sklasyfikowanych zwycięskich reprezentacji uzyska miejsce w turnieju finałowym, a ósma trafi do baraży interkontynentalnych zaplanowanych na luty 2027 roku.
Najbliższe zadanie jest jednak jednoznaczne: Polska musi wygrać rewanż, aby zachować szansę na dalszą walkę. Belgijkom do przejścia pierwszej rundy wystarczy remis.
Belgia wygrała pierwsze spotkanie 1:0. Mecz rozegrano 9 października 2026 roku w Leuven, a jedyną bramkę zdobyła tuż przed przerwą Elena Dhont po podaniu Tessy Wullaert.
Wcześniej Polki uratowała Kinga Seweryn. W 31. minucie bramkarka obroniła rzut karny wykonywany przez Wullaert, dzięki czemu strata przed rewanżem pozostała niewielka. Po przerwie biało-czerwone nie zdołały wyrównać, a ważne interwencje po belgijskiej stronie zanotowała Lowiese Seynhaeve.
Scenariusze rozstrzygnięcia w Gdańsku są następujące:
| Wynik rewanżu po regulaminowym czasie | Konsekwencja |
|---|---|
| Polska wygrywa różnicą co najmniej dwóch goli | Polska przechodzi do drugiej rundy baraży |
| Polska wygrywa różnicą jednego gola | Remis w dwumeczu i dogrywka |
| Remis | Belgia przechodzi do drugiej rundy |
| Zwycięstwo Belgii | Belgia przechodzi do drugiej rundy |
Przy jednobramkowym zwycięstwie Polski o dalszej grze zdecyduje dogrywka, a jeśli również ona nie wyłoni zwyciężczyń, odbędzie się seria rzutów karnych. Zarówno 1:0, jak i 2:1 czy 3:2 oznacza więc konieczność rozegrania dodatkowego czasu. Liczy się łączny bilans bramek z obu spotkań.
Ostatnie wyniki przemawiają na korzyść Belgijek, choć poziom przeciwniczek wymaga uwzględnienia. Polska zakończyła fazę ligową kwalifikacji porażkami 0:1 z Irlandią, 0:2 z Francją oraz 1:3 z Holandią. Po przegranej w Leuven ma cztery kolejne spotkania bez zwycięstwa, z jednym zdobytym golem.
Biało-czerwone zajęły czwarte miejsce w grupie A2. Zdobyły jeden punkt, strzeliły sześć bramek i straciły 15. Ten bilans pokazuje trudności z utrzymaniem równowagi między ofensywą a obroną, ale dotyczy rywalizacji na poziomie ligi A.
Belgia była druga w grupie B4. Przed barażami zremisowała ze Szkocją 1:1 i 0:0, a następnie pokonała Luksemburg 6:0 oraz 7:0. Zwycięstwo nad Polską przedłużyło jej serię do trzech meczów bez straty gola.
Wysokie wygrane z Luksemburgiem nie są miarą siły identyczną z występami Polski przeciwko Francji czy Holandii. Bardziej bezpośrednią wskazówkę dało spotkanie w Leuven: Belgijki stworzyły zagrożenie przed przerwą, a później obroniły prowadzenie. Polska potrzebuje teraz poprawy skuteczności, nie tylko większej liczby ataków.
Największe znaczenie mają zawodniczki łączące ważną rolę w reprezentacji z obecnością w powołaniach na dwumecz. Pierwsze spotkanie szczególnie mocno wyeksponowało pojedynek Kingi Seweryn z Tessą Wullaert oraz wpływ Eleny Dhont na belgijską ofensywę. Po polskiej stronie centralną postacią ataku pozostaje Ewa Pajor.
Istotna będzie również rywalizacja polskich zawodniczek ofensywnych z belgijską defensywą i bramkarką. Powołanie nie przesądza jednak ani o występie w rewanżu, ani o miejscu w podstawowej jedenastce.
Ewa Pajor była kapitanem i najważniejszą postacią polskiej ofensywy w Leuven. W rewanżu jej zadaniem będzie przede wszystkim zamienianie podań na sytuacje bramkowe oraz atakowanie przestrzeni za obroną. Polska potrzebuje przy tym wsparcia dla napastniczki, aby Belgijki nie mogły skupić całej uwagi na jej kryciu.
Kinga Seweryn już w pierwszym meczu wykonała interwencję o dużym znaczeniu dla dwumeczu. Obrona rzutu karnego pozwoliła uniknąć większej straty. Jeżeli ponownie stanie w bramce, jej skuteczność może dać Polkom czas na odrobienie wyniku bez konieczności strzelania kolejnych goli po belgijskich kontratakach.
Natalia Padilla-Bidas i Weronika Zawistowska należą do powołanych zawodniczek, które mogą wspierać atak z bocznych sektorów. Ich potencjalny wkład to przyspieszenie akcji, wejścia w pole karne i tworzenie dodatkowych opcji podania. Nie można jednak przypisywać im konkretnej dyspozycji w pierwszym meczu bez potwierdzonych szczegółów występu.
Paulina Dudek może mieć znaczenie dla organizacji defensywy i wyprowadzania piłki. Przy konieczności odrabiania strat Polska będzie potrzebowała nie tylko jakości pod belgijską bramką, lecz także zabezpieczenia za zawodniczkami ruszającymi do ataku. Wszystkie wymienione piłkarki znalazły się w powołaniach na oba spotkania.
Tessa Wullaert łączy skuteczność z umiejętnością przygotowania okazji partnerkom. W kwalifikacjach do MŚ 2027 zdobyła osiem bramek, najwięcej w belgijskiej reprezentacji. W Leuven rozegrała pełne 90 minut i asystowała przy zwycięskim golu. Niewykorzystany rzut karny nie zmienia jej znaczenia dla ofensywy rywalek.
Elena Dhont rozstrzygnęła pierwsze spotkanie. Jej współpraca z Wullaert to konkretny sygnał dla polskiej obrony: ograniczenie samej autorki ostatniego podania nie wystarczy, jeśli druga zawodniczka otrzyma przestrzeń do zakończenia akcji.
Lowiese Seynhaeve nie tworzy zagrożenia pod polską bramką, ale może przesądzić o losach rywalizacji interwencjami. Po przerwie w Leuven pomogła utrzymać czyste konto. Jeśli ponownie zagra, Polki będą musiały znaleźć sposób na pokonanie bramkarki, która miała już udział w obronie belgijskiego prowadzenia.
Polska musi atakować, ale nie powinna od początku traktować meczu jak końcowych minut walki o wyrównanie. Jednobramkowa strata pozostawia pole do cierpliwej gry. Utrata gola zwiększyłaby natomiast liczbę trafień potrzebnych do doprowadzenia choćby do dogrywki.
Pierwszym zadaniem będzie lepsze zabezpieczenie początku spotkania. W Leuven Belgijki wcześnie tworzyły okazje, a później wywalczyły rzut karny. Biało-czerwone potrzebują kontroli przestrzeni przed własnym polem karnym i współpracy między liniami, zwłaszcza przy próbach podań do Wullaert oraz Dhont.
W ataku samo przesunięcie większej liczby zawodniczek do przodu nie gwarantuje poprawy. Polska powinna szukać wsparcia dla Pajor, zmieniać kierunek akcji i wprowadzać do pola karnego więcej niż jedną adresatkę podania. To możliwe sposoby utrudnienia pracy belgijskiej defensywie, nie zapowiedź konkretnego ustawienia.
Równie ważna będzie reakcja po stracie piłki. Zawodniczki pozostające za akcją muszą ograniczać możliwość szybkiego wyjścia Belgijek. Rewanż wymaga odwagi, ale także kontroli ryzyka, bo rywalki mogą przejść dalej bez zdobycia bramki.
Rewanż Polska – Belgia odbędzie się we wtorek 13 października 2026 roku o godz. 18:00 na Polsat Plus Arenie Gdańsk.
Transmisję spotkania przeprowadzi TVP Sport, nadawca obu meczów tego dwumeczu. Stawką wieczornego spotkania będzie miejsce w drugiej rundzie baraży, a nie bezpośredni awans na mistrzostwa świata.
Nina Patalon powołała na październikowy dwumecz 23 zawodniczki. Pełną oficjalną listę powołanych Polek opublikował PZPN w komunikacie z 28 września 2026 roku. Wśród potwierdzonych nazwisk są:
Powyższe zestawienie obejmuje tylko część powołań, pełna lista znajduje się w podlinkowanym komunikacie związku. Nie jest to wyjściowy skład na rewanż. Nie ma podstaw, by na podstawie powołań przesądzać wybór bramkarki czy zestawienie pozostałych formacji. Nie należy też utożsamiać powołania z gwarancją pełnej gotowości zdrowotnej w dniu spotkania.
Do 12 października nie odnaleziono nowszego oficjalnego komunikatu PZPN lub sztabu, który potwierdzałby zmiany w polskiej kadrze po meczu w Leuven. Nie oznacza to potwierdzenia braku urazów ani pełnej dostępności wszystkich powołanych zawodniczek.
Według informacji agencji Belga opublikowanej przez StarsportTV w belgijskiej kadrze na dwumecz znalazły się między innymi bramkarki Nicky Evrard, Diede Lemey i Lowiese Seynhaeve oraz Janice Cayman, Amber Tysiak, Sari Kees, Marie Detruyer, Elena Dhont, Mariam Toloba i Tessa Wullaert. To potwierdzone nazwiska z dostępnych informacji, nie kompletna oficjalna lista reprezentacji Belgii.
To samo źródło podało, że z powodu urazów poza belgijską listą pozostały Hannah Eurlings oraz Valesca Ampoorter, a do zespołu dołączyła Karlijn Helsen. Informacje te dotyczą powołań na oba spotkania, natomiast ostateczne jedenastki na mecz w Gdańsku pozostają odrębną decyzją sztabów.