Phone:
(701)814-6992
Physical address:
6296 Donnelly Plaza
Ratkeville, Bahamas.

Ewa Pajor dołożyła gola do efektownego zwycięstwa Barcelony w starciu z Realem Madryt. Polka nie tylko wykańczała akcje, ale też pomagała koleżankom zdobywać bramki. Jej udział w ofensywie był widoczny jeszcze przed przerwą.
FC Barcelona rozbiła Real Madryt 7:0 w meczu 6. kolejki Liga F rozegranym 4 października 2026 roku. Ewa Pajor trafiła w 55. minucie, podwyższając prowadzenie gospodarzy do 6:0.
Kiedy reprezentantka Polski wpisała się na listę strzelczyń, Barcelona miała już za sobą znakomitą pierwszą połowę, zakończoną pięciobramkową przewagą. Po przerwie gospodynie dołożyły dwa trafienia. Wynik ustaliła Sydney Schertenleib w 88. minucie.
Akcję rozpoczęła Patri Guijarro długim podaniem za linię obrony Realu. Caroline Graham Hansen wygrała pojedynek o piłkę, a następnie wyłożyła ją Pajor. Polka z bliska skierowała futbolówkę do siatki.
Było to wykończenie zespołowej akcji, w której Barcelona przedostała się za defensywę rywalek. Guijarro otworzyła drogę do bramki swoim podaniem, Graham Hansen przygotowała sytuację, a Pajor skutecznie zakończyła atak.
Dorobek napastniczki w tym spotkaniu nie sprowadzał się do jednego celnego wykończenia. Już w 28. minucie jej strzał zatrzymała defensywa Realu. Do odbitej piłki dopadła Claudia Pina i zdobyła bramkę na 2:0.
Pajor uczestniczyła również w dwóch kolejnych akcjach bramkowych przed przerwą. Przy trafieniu na 4:0 podała do Graham Hansen. Następnie wymieniła podania z Piną, która zakończyła tę kombinację golem na 5:0.
Polka rozpoczęła mecz w podstawowym składzie i rozegrała pełne 90 minut. Jej występ łączył skuteczność pod bramką z udziałem w budowaniu okazji dla koleżanek. Szczególnie pierwsza połowa pokazała, że potrafiła zagrozić Realowi zarówno strzałem, jak i podaniem.
Po tym spotkaniu Pajor miała dwa gole i siedem asyst w sześciu ligowych występach sezonu 2026/27. Bilans pokazuje, że na początku rozgrywek częściej pomagała koleżankom zdobywać bramki, niż sama kończyła akcje trafieniem.
Gol przeciwko Realowi powiększył wysoką przewagę, zamiast rozstrzygać wyrównane spotkanie. Barcelona kontrolowała wynik już przed przerwą, a po zmianie stron jeszcze zwiększyła rozmiary zwycięstwa.
Po sześciu kolejkach zespół był liderem Liga F z kompletem 18 punktów. Sześć zwycięstw i bilans bramkowy 28:2 potwierdzały jego mocny początek sezonu, a wygrana w klasyku była najbardziej efektownym akcentem tej kolejki.